Myślę, że większe reperkusje mogą spowodować ostatnie wydarzenia polityczne w Rosji, szczególnie jeśli opozycja społeczna wobec Putina nabierze na sile. W nakazowej gospodarce takie zawirowania zawsze najbardziej odbijają się na badaniach i na nauce. A branża astronautyczna w szczególności wymaga przede wszystkim stabilności gospodarczej, gdyż efekty uzyskuje się w perspektywie co najmniej kilku lat. Obawiam się, że z punktu widzenia astronautyki aktualne wydarzenia w Rosji nie wróżą dobrze.
W tym kontekście reperkusje ostatnich katastrof dla Roskosmosu - tak sądzę - będą mniejsze. Nawet jeśli Popowkina zastąpi generał X czy profesor Y, nie będzie miał on szczególnego wpływu na to, co dzieje się w całej branży. Pamiętajmy, że Roskosmos spełnia o wiele mniejszą rolę niż NASA w Stanach. Przede wszystkim jest pośrednikiem w sprzedaży miejsc w Sojuzach, co niekoniecznie musi przekładać się na znaczące zyski np. RKK Energia.