A mnie śmieszy ta cała biologiczna sterylność, w zasadzie jest to po prostu żałosne... nawet nie chce mi się tego komentować, ręce opadają, to mają być naukowcy? I co z tego że kilka bakterii będzie na statku? Zginęłyby po pierwszym "oddechu" marsjańskiego powietrza. Z resztą nawet nie chce mi się tego komentować.
Hmm A co byś powiedział na to?
Zafałszowanie wyników poszukiwań związków organicznych na innych obiektach kosmicznych przez substancję pochodzącą z Ziemi a która dostała się do aparatury podczas niechlujnego montażu. Przypomnij sobie historię odkrycia mikrobów na lądowniku księżycowym Surveyor. Pomimo warunków próżni jakoś bakterie przeżyły i to nie były jakieś ekstremofile ale tylko bakterie żyjące w nas ludziach.
Dostanie się ziemskich mikrobów do siedliska które umożliwi im przeżycie i rozmnożenie. Takie ryzyko istnieje podczas wiercenia w gruncie np. Marsa, Europy lub Enceladusa, lub dostanie się tu w czasie upadku orbitera po ukończeniu misji. Z tego powodu Galileo został skierowany w Jowisza, żaby kiedyś przypadkiem nie upadł na Europę. Może ten scenariusz jest mało prawdopodobny, ale zawsze możliwy. Przykład z upadkami planetoid na Ziemia pokazuję, ze to co nawet skrajnie rzadkie może się we wszechświecie wydarzyć...