W zwiazku z tym mam pytanie, czy istnieja jakies teoretyczne silniki (pominmy na moment kwestie wytrzymalosci materialow) ktore pozwolilyby stworzyc statki kosmiczne zdolne wystartowac z powierzchni Ziemii i doleciec w gleboki kosmos? No i czy waszym zdaniem jest to osiagalne w najblizszych dziesiecioleciach?
Jeżeli pominąć "drobną" kwestie wytrzymałości materiałów, to zapewne jakiś taki silnik można by zaprojektować. Chociaż, teraz nic mi nie przychodzi do głowy poza fuzją termojądrową, jako źródłem energii, które podgrzewa czynnik roboczy powiedzmy do 10 tysięcy stopni, albo 20 tysięcy, albo 30 tysięcy. Wtedy mielibyśmy silnik o naprawdę imponujących możliwościach i nie byłoby potrzeby "bawić się" w wielostopniowość.
Ale takich materiałów nie ma i prawdopodobnie nie będzie nigdy. Więc tak realnie. Nawet osiągnięcie niskiej orbity Ziemi przez jednostopniowy pojazd z niej startujący (taki właśnie wymarzony samolot kosmiczny) okazało się nie wykonalne. Ewentualnie wykonalne, ale przez rakietę, tyle że praktycznie bez ładunku. I bez możliwości powrotu, bo systemy umożliwiające powrót za dużo ważą. To stara koncepcja zwana SSTO (single stage to orbit) rozwijana od ok. 40 lat w USA ze skutkiem takim, że ostatnio o niej już nie słychać.
Pewną szansę daje opracowanie lekkiego i bardzo wydajnego silnika atmosferycznego dla pierwszej fazy lotu, który umożliwiałby korzystanie z tlenu atmosferycznego od startu do prędkości 5-10 Ma, a może nawet większej. Właśnie w tym kierunku niektórzy idą.
Niektórzy Anglicy upierają się, że ich pojazd jednostopniowy będzie mógł latać na orbitę i wracać. Nazywa się Skylon.
http://www.youtube.com/watch?v=3bkjiGGy0gcSilnik do prędkości 5 Ma ma korzystać z tlenu pobieranego z atmosfery, później zmienić tryb pracy na rakietowy.